Jak długo konsola do gier pozostaje sprawna?

Dlaczego jedne konsole potrafią przepracować ponad dekadę a inne padają zaledwie po dwóch latach użytkowania? Długość życia sprzętu elektronicznego dla większości konsumentów pozostaje wielką tajemnicą. Jest to temat wart szerszej uwagi, ponieważ powinien zainteresować nie tylko zwykłych graczy ale i początkujących kolekcjonerów.

Niedawno poznaliśmy przybliżoną datę premiery nowej konsoli Sony – okres świąteczny 2020 roku. Tym samym cykl życia produktu dla PlayStation 4 dobiegnie końca. W zeszłym roku Kenichiro Yoshida ujawnił jednak, iż koncern będzie dalej wspierać PS4 nawet do 2021 roku. Podkreśla jednak, iż w tym czasie firma będzie już głównie zarabiać na sprzedaży gier a nie samych konsol. Gdy tylko pojawi się nowy sprzęt, starszy na półkach sklepowych zostanie przeceniony, natomiast właściciele obecnej generacji szturmem zaatakują portale aukcyjne szukając nabywców ich starych konsol. Scenariusz ten oczywiście dotyczy w równym stopniu Xbox One. Jednak czy jest sens interesowania się leciwym używanym sprzętem? Na ile można zaufać konsoli, która ma za sobą przepracowane dziesiątki godzin?

Jak długo konsola działa sprawnie

Dlaczego jedne konsole działają dłużej od innych?

Zależy to od wielu czynników. Jakość produktu, czas użytkowania i sposób konserwacji mają kluczowe znaczenie. W teorii sprzęt elektroniczny może żyć przez lata a nawet dekady, ale w przypadku nieroztropnego korzystania i zaniechania doglądania podzespołów odmówi posłuszeństwa bardzo szybko. Jeszcze przed premierą Xbox One słyszeliśmy nowinki, jakoby konsolę zaprojektowano aby wytrzymała 10 lat ciągłej pracy. Microsoft projektując swoją obecną konsolę położył ogromny nacisk na wytrzymałość. Słynny red ring of death (z ang. czerwony okręg śmierci) prześladujący pierwszą serię Xbox 360 odbił się znacząco na finansach amerykańskiej korporacji. Ze względu na niedostateczną wentylację i wysokie temperatury urządzenia konsole przegrzewały się na przysłowiową śmierć. Naturalnie PlayStation 3 w swoim początkowym cyklu życia również cierpiała na szereg bolączek związanych z warstwą sprzętową.

Drugim, równie istotnym pytaniem, będzie dlaczego mimo niekwestionowanego postępu technologicznego dużo starsze konsole potrafią działać po dziś dzień, zawstydzając tak swoich współczesnych odpowiedników? Przykładowo Sega Master System niemal trzy dekady po premierze wciąż dostarcza masę radości swoim użytkownikom. Wytrzymałość klasyków może wynikać w dużej mierze z prostoty urządzenia oraz temperatur pracy. Przykładowo Genesis podczas gry na pewno będzie wydzielać trochę ciepła, ale moc obliczeniowa na poziomie współczesnego kalkulatora raczej nie pozwoli osiągnąć wysokich temperatur. Do tego należy nadmienić brak ruchomych części, jak choćby napędu CD, wentylatorów chłodzących system czy dysków twardych. Wiele zależy jednak od tego jak przechowujemy naszą konsolę.

Nowoczesna konsola do gier to zasadniczo odpowiednik współczesnego komputera, ze wszystkimi zaletami i minusami tego rozwiązania. Pamięć o wysokiej przepustowości, wydajne układy graficzne, dyski SSD i HDD, napędy Blu-ray itd. stawiają nowe wyzwania przed inżynierami projektującymi konsole. Innymi słowy PlayStation 4 jest kilkadziesiąt tysięcy razy mocniejszym sprzętem od swojego protoplasty z lat 90. i ma to swoje niekwestionowane konsekwencje. Obecnie jednym z największych wyzwań jest właśnie skuteczne radzenie sobie z nadmiarem ciepła. Konsole w tym temacie mają mniejsze pole do popisu niż komputery. Ze względu na niewielkie rozmiary a także wymóg należytej kultury pracy – wszakże nikt nie chce pod telewizorem wyjącego odkurzacza – chłodzenie konsoli nie jest tak skuteczne, jak ich odpowiedniki w obudowach PC. Jednocześnie niska cena konsoli wynika także z potrzeby daleko idących kompromisów w kwestii używanych materiałów. Wystarczy wspomnieć choćby jak ogromny wpływ na „zdrowie” konsoli ma element pokroju pasty termoprzewodzącej a to, co znajdziemy nawet między radiatorem a APU w Xbox One X czy PlayStation 4 Pro nie budzi zaufania.

Ściana kurzu w zapchanym układzie chłodzenia PS4

Co najczęściej zawodzi w konsolach?

Jeśli właściwie użytkujemy a elementy najbardziej zagrożone zostaną wymienione na czas, sprzęt może zostać z nami na wiele lat. Współczesne konsole posiadają więcej elementów mogących zawieść. W pierwszej kolejności należałoby wskazać na dysk twardy (HDD). Użytkowany bardzo intensywnie z wiekiem będzie wykazywać spowolnienie pracy. Ponadto, biorąc pod uwagę obecność ruchomych części, wszelkiego rodzaju wstrząsy i upadki także doprowadzą do jego zgonu. Zalecamy jeszcze unikanie magnesów. Dlatego szczególnie warto zainteresować się taniejącymi nośnikami SSD, eliminując tak chociażby zagrożenie uszkodzenia mechanicznego. Następnie wypada wymienić jeszcze napęd optyczny. Jest to także komponent mogący łatwo ulec szybkiemu zużyciu, szczególnie jeśli korzystamy z urządzenia wymagającego jego ciągłej pracy.

Na płycie głównej natomiast najprawdopodobniej pierwsze zawiodą kondensatory. O konieczności ich wymiany będzie informować potencjalny wyciek lub ich pęcznienie. Na drugim miejscu trzeba wskazać niektóre rezystory. Przebarwienia np. płytki PCB pod nimi  to jasny sygnał, że czas odwiedzić serwis. Sam układ APU od AMD – jednostka centralna i procesor graficzny w jednym w XOne i PS4 – ma najmniejsze szanse rychłego wyzionięcia ducha. Jeśli nie posiada fabrycznej wady to przetrwa lata. Dowód? Popatrzcie na komputerowe karty graficzne i procesory mogące przepracować bez problemu nawet dwie dekady. Inną sprawą natomiast będzie laminat płyty głównej i jakość lutów, spajających wszystkie kluczowe fragmenty konsolowej układanki. O istotności tego czynnika przekonał się choćby nie jeden użytkownik pierwszych wersji Xbox 360.

Jak zapewnić długie i szczęśliwe życie konsoli?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy najpierw wyjaśnić jakie czynniki zewnętrzne przyczyniają się do uszkodzenia sprzętu elektronicznego. W idealnych warunkach konsola powinna być przechowywana w suchym (niemal hermetycznym) pomieszczeniu, wolnym od wilgoci i stabilnym temperaturowo. Nie może być także mowy o kurzu. Oczywiście tak rygorystyczne wymogi może spełnić co najwyżej laboratorium a nie salon czy pokój gracza. Musicie być jednak świadomi, że niektóre rejony kraju będą wpływać szybciej na degradację konsoli. Przykładowo nad morzem wilgotność zmieszana z pobliskim słonym powietrzem będzie powodować przyspieszoną korozję wnętrza sprzętu elektronicznego. Dotyczy to ogólnie całej elektroniki.

Co realnie można uczynić, aby sprzęt został z nami na jak najdłużej? W pierwszej kolejności dbamy o czystość. Kurz osiadający na płycie głównej i zapychających otwory wentylacyjne powoduje niechciane przegrzewanie. Jednocześnie nie wystawiajcie sprzętu na nadmierne działanie promieni słonecznych. Nie tylko w ten sposób plastik obudowy straci swój kolor, ale nadmiar ciepła z pewnością wpłynie negatywnie na niektóre delikatne podzespoły. Analogicznie nie kładziemy konsoli zimą obok grzejnika odkręconego na pełen regulator. To samo tyczy się zimna – zbyt długie pozostawienie konsoli na mrozie, choćby w trakcie transportu, nie jest najlepszych pomysłem. Podobnie jak przenoszenie sprzętu między skrajnymi temperaturami – z zimna do ciepła – i natychmiastowe uruchamianie konsoli.

Konsola powinna mieć także przestrzeń do oddychania. Nie kładziemy jej w zabudowanej szafce, gdzie dostęp do świeżego, chłodniejszego powietrza jest mocno ograniczony. Tym samym, mając z tyłu głowy fakt, że system chłodzenia konsol nie jest tak wydajny jak jego odpowiednik z PC, starajmy się nie katować sprzętu wielogodzinnymi rozgrywkami. Dodatkowo wyłącznie gry po kilku godzinach gry i pozostawienie konsoli w menu głównym, na tzw. wolnym biegu przy najniższym obciążeniu, nie jest idealnym rozwiązaniem. Czasem po prostu lepiej wyłączyć sprzęt i dać mu realnie odpocząć. Na sam koniec nie zapomnijcie o konserwacji. Otwarcie konsoli raz na kilka lat, odkurzenie i wymiana pasty termoprzewodzącej to podstawa.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.