Jak rozpoznać podrobiony DualShock 4?

Z racji niesłabnącej popularności PlayStation 4 rynek używanych akcesoriów oraz wszelkiej maści podróbek kwitnie w najlepsze. Na popularnym serwisie aukcyjnym natrafimy na dziesiątki ofert z kontrolerami DualShock 4, które nie opuściły fabryki japońskiego giganta. Jak rozpoznać podstępną imitację i dlaczego należy się jej wystrzegać opowiemy w kilku akapitach.

Piractwo gier na konsolę Sony to nie jedyny proceder, z którym firma musiała mierzyć się na przestrzeni lat. Użytkownicy PlayStation już od dawna byli zmuszeni, aby uważać na produkty znakomicie naśladujące oficjalne akcesoria, ale jakością odbiegające od nich. Przykładowo na polskich bazarach, zaraz obok wypalonych domową nagrywarką popularnych tytułów, można było znaleźć podrabiane kontrolery DualShock dla PSX. Fala szybko dokonujących swojego życia padów nie ominęła również ery PlayStation 2 oraz PS3. Jak pewnie się domyślacie z racji ogromnej popularności PS4 piraci mają niezłe używanie. Zwłaszcza kiedy nielegalne kopiowanie gier na konsolę odeszło do lamusa wraz z siódmą generacją.

DualShock 4 - Tylko jeden to oryginalny pad

Nie wszystko złoto, co się świeci

Przykładowo na Allegro znajdziemy aukcje, gdzie nowy pad DualShock 4 kusi przystępną ceną rzędu 150 do 170 zł. Wszakże to niemała oszczędność w porównaniu do wydatku jaki trzeba ponieść w popularnej technologicznej sieciówce lub sklepie dla graczy. Podróbki często reklamowane są również, jako urządzenia refabrykowane. W teorii oznacza to, że oryginalny używany kontroler Sony trafił w zręczne chińskie rączki, które następnie przywróciły mu pierwotny blask i sprawność. Niestety niewiele w tym prawdy, bowiem zgodny z oryginałem okaże się wyłącznie odlew przycisków oraz obudowy.

Przy pierwszym podejściu odróżnienie podrobionego a prawdziwego DualShock 4 dla niewprawnego oka będzie nad wyraz trudne. Imitacja jest wręcz doskonała, choć ma swoje wady, na jakie należy zwracać uwagę. Już pierwsze chwycenie w dłoń pozwoli rozróżnić dwa akcesoria. Oryginał powinien mieć na rękojeściach wyczuwalnie bardziej chropowatą fakturę. Etykieta producenta znajduje się w odpowiednim miejscu i często posiada zgodne informacje, choć może brakować na niej logotypów certyfikatów zgodnych z europejskim prawem. Natomiast na froncie zwróćcie koniecznie uwagę na logo PlayStation, bowiem imitacja ten element graficzny będzie mieć wykonany niedbale.

Fascynujące, ale oznaczenia na pozostałych przyciskach nie odbiegają od pierwowzoru. Zresztą trudno odróżnić same klawisze kontrolera łącznie z gałkami analogowymi. W pierwszej chwili spusty i pozostałe przyciski pracują należycie. Na szczęście osoby obyte z prawdziwym DualShock od razu wychwycą delikatne różnice choćby w pracy analogów. Klikanie poszczególnych przycisków na imitacji wywołuje nieprzyjemny, głośny dźwięk na kilometr odstraszający tanią chińszczyzną mającą rozpaść się po tygodniu użytkowania. Zresztą, jeśli przyjrzeć się bardziej odlewowi korpusu to zauważycie choćby ewidentne niedbalstwo w miejscu głośniczka. Dziurki noszą ślady resztek plastiku lub często są całkowicie pozapychane, szczególnie po zewnętrznej stronie.

Oryginalny DulaShock 4

Nie oceniaj wyłącznie po okładce

Wielu z Was pewnie powie, że to nie problem, jeśli kontroler jest nieco głośniejszy, tudzież brakuje mu dopracowania kilku elementów. Niestety to dopiero wierzchołek góry lodowej. Jeśli połączycie podróbkę pod komputer system Windows wykryje ją, jako pełnoprawny DualShock 4. Zatem przynajmniej w kwestii oprogramowania mamy pewną zgodność. Jednak, po rozkręceniu urządzenia możecie bardzo się zdziwić, jak dalece idą autorskie zmiany piratów.

Przede wszystkim oba pady różnią się płytą główną. Imitacja została wyposażona w mniejszą, skromniejszą płytkę PCB, na której ze świecą szukać śladów porządnego lutowania. Jak pewnie łatwo się domyślić nie zapewni to długotrwałego użytkowania bez awarii. Zresztą bardzo częstym widokiem jest lustrzane odbicie płyty głównej, ponieważ falsyfikat złącze taśmy idącej do touchpada ma po przeciwnej stronie niż w oryginale. Ponadto już po otwarciu kontrolera waszą uwagę skradnie bateria. Niewielka, tania bateryjka 600mAh ma się nijak do pojemniejszej i uczciwiej wykonanej na potrzeby Sony. Rzecz jasna, jeśli bezimienna bateria z chińskiej prowincji deklaruje jakąś wartość, to możecie być pewni, że jej pojemność jest znacznie mniejsza.

Jednocześnie podchodząc do otwarcia pada przyjrzyjcie się dokładnie czterem śrubką trzymającym konstrukcję w całości. Używane przez fabrykę japońskiej korporacji są wyraźnie delikatniejsze, posiadając mniejsze i schludniejsze wyżłobienie dla śrubokręta krzyżakowego. Jak słusznie wywnioskowaliście w podróbce będziecie mieć do czynienia z całkowitym przeciwieństwem.

Podróbka DualShock 4

Przemyślane zakupy

Słowem jeszcze można wspomnieć o potencjalnych podróbkach kontrolerów Xbox One. Z racji mniejszej ilości konsol Microsoftu w domowych zaciszach ten segment jest mniej oblegany przez sprzętowych piratów. W większości przypadków spotykamy się z refabrykowanym produktem przez zakład w odległym zakątku Azji, bazującym na oryginalnej płycie głównej. Zaskakujące, ale przeważnie taki pad działa całkiem sprawnie. Zresztą potencjalne różnice nie są już tak „łatwe” do wychwycenia, jak w przypadku Sony.

Tematem falsyfikatów DualShock 4 warto się zainteresować, bowiem na tę chwilę to prawdziwa plaga. Względem oryginału zaoszczędzicie około 30 zł, ale Wasz nabytek rozpadnie się po dwóch, góra trzech miesiącach grania. Ich jakość jest tak niska, że potencjalna naprawa absolutnie nie ma sensu. Dlatego przed zakupem dokładnie oglądajcie zdjęcia wystawionego produktu, a jeśli nie są one w pełni wiarygodne lub pochodzą z powszechnie dostępnego katalogu, poproście o dokładniejsze fotki. Pewną zapobiegliwością będzie również czytanie komentarzy o sprzedającym, o ile zamierzacie dokonać zakupu na Allegro, eBay lub podobnej platformie. Oczywiście najlepszą metodą jest odbiór osobisty z wiadomych powodów.

Jeśli jednak weszliście na przysłowiową minę nie załamujcie rąk. Wciąż możecie dochodzić swoich praw, szczególnie kiedy produkt sprzedała Wam firma a nie osoba fizyczna. W przypadku braku chęci zwrócenia pieniędzy przez sprzedającego należy w pierwszej kolejności zgłosić sprawę administracji sklepu. Pamiętajcie, że handel podróbkami posiadającymi jednocześnie zgodne z oryginałem oznaczenia jest w świetle prawa czynem karalnym. Aby uchronić się przed nieprzyjemnościami na przyszłość starajcie się kupować swoje akcesoria do konsol u sprawdzonego źródła, nawet gdy jest to wydatek kilku złotych więcej.

Podróbka DS4

1 komentuj

Trackbacks & Pingbacks

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.