Czy warto kupić konsolę retro w 2026?

Moda na retro nie jest już chwilowym trendem, tylko osobną gałęzią gamingu. Obok premier AAA, nowych generacji konsol i kart graficznych stale rośnie rynek sprzętów, które udają, przypominają albo wręcz dosłownie odtwarzają doświadczenia z NES-a, SNES-a, pierwszego PlayStation, Game Boya czy automatów z lat 80. i 90.

W 2026 roku możesz wybierać między oryginalnymi konsolami sprzed lat, nowymi urządzeniami FPGA pokroju Analogue Pocket, licencjonowanymi platformami typu Evercade czy przenośnymi konsolkami w stylu Anbernic RG35XX H. Pytanie brzmi więc nie tyle „czy to działa”, tylko czy dziś konsola retro ma jeszcze sens i komu przypadnie do gustu?

TL;DR – czy konsola retro ma sens w 2026?

  • Konsola retro w 2026 roku to nie tylko sprzęt dla kolekcjonerów. To też sposób na spokojniejsze, prostsze granie, bez aktualizacji po kilkadziesiąt gigabajtów i bez konieczności upgrade’u sprzętu.
  • Konsola retro przenośna (Evercade, Analogue Pocket, handheldy Anbernic itp.) pozwala wrócić do klasyków w pociągu, na kanapie czy w delegacji – często z lepszym ekranem i baterią niż oryginalne urządzenia. 
  • Popularność retro w 2026 roku napędzają: rozwój emulacji, konsole FPGA, licencjonowane kolekcje (np. Evercade z kartami z oficjalnymi ROM-ami, w tym od SNK) oraz powroty kultowych marek w nowych wydaniach. 
  • Zamiast analizowania zagadnienia „konsole retro ranking”, sensowniejsze jest dobranie sprzętu pod własny scenariusz: kolekcjoner, gracz mobilny, entuzjasta FPGA, osoba szukająca prostego plug&play.
  • Najlepsza konsola retro będzie inna dla fanów kartridży, inna dla miłośników handheldów, a jeszcze inna dla kogoś, kto chce raz kupić sprzęt pod salonowy telewizor i po prostu odpalić sprawdzone zestawy gier.
retro konsola - czy warto w 2026?

Czy zakup konsoli retro to dobra decyzja?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba najpierw uporządkować pojęcia. Dziś, gdy mówimy o konsolach retro, mamy na myśli kilka różnych kategorii:

  • oryginalne, stare konsole (NES, SNES, Sega Mega Drive, PlayStation, Game Boy i cała reszta),
  • oficjalne „mini” i nowe licencjonowane sprzęty (NES Classic, SNES Mini, Evercade z własnym ekosystemem kartridży), 
  • nowoczesne repliki oparte o FPGA (np. Analogue Pocket), 
  • urządzenia z preinstalowanymi emulatorami i systemem Linux, takie jak niejedna konsola retro przenośna w stylu Anbernic RG35XX H. 

Dlaczego to wciąż przyciąga ludzi w erze fotorealistycznych produkcji? Po pierwsze, nostalgia. Konsola retro przywraca gry, które pamiętasz z dzieciństwa, w formie jak najbliższej tej z tamtych lat – z tym dźwiękiem, pikselozą, a czasem nawet tym samym kontrolerem.

Po drugie, prostota. Stare gry są zazwyczaj krótsze, bardziej bezpośrednie, oparte na jasnym pomyśle. Włączasz, grasz, nie musisz czytać tutoriali na pół godziny ani oczekiwać na patch day.

Po trzecie, dostępność klasyków. Oficjalne systemy, takie jak Evercade czy Analogue Pocket, stawiają na legalne granie w stare tytuły – na kartridżach lub w postaci cyfrowej kolekcji. 

Jeśli więc Twoją motywacją jest powrót do starych gier, poznanie historii danej platformy albo chęć, by odetchnąć od wizualnego przepychu współczesnych produkcji, zakup konsoli retro przenośnej albo stacjonarnej konsoli retro jak najbardziej ma sens – pod warunkiem, że wybierzesz sprzęt świadomie i nie liczysz, że zastąpi on Twoją nowoczesną konsolę w każdej sytuacji.

retro konsola

Dlaczego warto kupić konsolę retro w 2026?

W 2026 roku retro nie jest tylko wspomnieniem. To ważny segment rynku, który dynamicznie się rozwija. Dobre przykłady:

  • Analogue Pocket – sprzęt FPGA, który „na żywo” odtwarza zachowanie klasycznych handheldów i potrafi nawet zgrywać kartridże Game Boy do ROM-ów, pozwalając zabezpieczyć własną kolekcję.
  • linia Evercade – licencjonowane konsole do gier retro (Evercade EXP-R, VS-R, Super Pocket) oparte na kartach z oficjalnie wydanymi klasykami, a od 2025–2026 także z grami SNK/NEOGEO. 
  • przenośne handheldy Anbernic, Retroid i podobnych marek – uniwersalne urządzenia z Linuxem lub Androidem, pozwalające uruchamiać emulatory wielu historycznych platform.

To wszystko powoduje, że konsola do gier retro w 2026 roku nie jest synonimem „starocia z OLX-a”, ale sprzętem, który łączy stare tytuły z nowoczesnymi rozwiązaniami:

  • HDMI / doki do grania na dużym ekranie,
  • wysokiej jakości ekrany IPS w handheldach,
  • TATE mode dla gier pionowych (Evercade EXP-R), 
  • bezprzewodowe kontrolery i aktualizacje firmware’u (Analogue Pocket, Evercade, część handheldów). 

W skrócie: kupując w 2026 roku konsolę do gier retro, dostajesz nostalgiczny katalog gier, ale już z komfortem działania współczesnej elektroniki. Jeśli lubisz klasyki, a jednocześnie cenisz wygodę (lepsza bateria, złącza, ekrany), to połączenie okazuje się zaskakująco satysfakcjonujące.