Jak rozpoznać podróbki dysków SSD i uniknąć pułapki?

Rynek dysków SSD rozwinął się tak bardzo, że w sklepach i na portalach aukcyjnych znajdziesz dziesiątki modeli w okazyjnych cenach. Obok uczciwych promocji pojawiają się jednak także nośniki o zawyżonej pojemności, bądź produkty udające znane marki. W efekcie użytkownik, który chciał zaoszczędzić, kończy z nośnikiem wolniejszym niż stary HDD, narażonym na szybkie zużycie i utratę danych.

Poniżej znajdziesz praktyczny przewodnik, który pomoże Ci odróżnić tanie dyski SSD warte uwagi od podejrzanych „okazji życia”, sprawdzić, czy nośnik nie był już eksploatowany oraz podpowie, co zrobić, gdy Twój dysk SSD przestał działać.

TL;DR – najważniejsze informacje w skrócie

  • Podrabiane lub skrajnie niskiej jakości tanie dyski SSD potrafią mieć zaniżoną rzeczywistą pojemność, bardzo słabą wydajność i zdecydowanie krótszą żywotność.
  • Oryginalny nowy dysk SSD rozpoznasz po spójnym oznaczeniu producenta, numerze seryjnym, jakości nadruków, kodach QR/numerach seryjnych oraz możliwości weryfikacji na stronie producenta.
  • Dysk SSD używany można wstępnie ocenić przez odczyt parametrów SMART (m.in. ilość zapisanych danych, liczbę cykli PE, status zdrowia) oraz testy wydajności.
  • Najbezpieczniej kupić sprzęt u autoryzowanych dystrybutorów, w dużych sklepach i renomowanych e-commerce – tam nowy dysk SSD ma pełną gwarancję producenta, a ryzyko podróbek jest minimalne.
  • Gdy dysk SSD przestał działać, nie instaluj na nim nic „na siłę”. W przypadku konsoli lub komputera warto zlecić profesjonalną wymianę oraz – jeśli to możliwe – odzysk danych.
Jak rozpoznać podróbki dysków SSD

Czy możliwe jest występowanie podróbek dysków SSD?

Tak. Niestety, w sieci pojawiają się tanie dyski SSD, które tylko z zewnątrz udają produkty znanych marek. W środku często znajduje się kontroler niewiadomego pochodzenia, wolna pamięć flash „z odzysku” albo wręcz układ o pojemności znacznie niższej, niż deklaruje to naklejka.

Najczęstsze problemy z takimi nośnikami to:

  • sfałszowana pojemność – system operacyjny „widzi” np. 1 TB, ale po zapisie kilkuset gigabajtów dane nadpisują się lub giną,
  • dramatycznie niska wydajność – transfery spadają po kilku minutach kopiowania, a dysk działa wolniej niż stary HDD,
  • brak prawidłowej obsługi TRIM, SMART i zabezpieczeń kontrolera,
  • bardzo krótka żywotność – po kilku tygodniach intensywniejszego używania zaczynają pojawiać się błędy, bad blocki i nagłe znikanie danych.

W przypadku konsol efekt bywa szczególnie bolesny: gry instalują się długo, wczytują powoli, pojawiają się komunikaty o uszkodzonych danych, a w skrajnych przypadkach system przestaje się uruchamiać. Użytkownik zwykle dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy jest już za późno na uratowanie zapisów.

Wniosek jest prosty: okazyjne tanie dyski SSD z nieznanego źródła mogą okazać się nie tylko słabsze od markowych odpowiedników, ale wręcz niebezpieczne dla Twoich danych.

Jak rozpoznać oryginalny dysk SSD?

Jeżeli chcesz mieć pewność, że kupujesz uczciwie wyprodukowany nowy dysk SSD, warto poświęcić chwilę na dokładne obejrzenie nośnika i opakowania oraz weryfikację informacji u producenta.

Na co zwrócić uwagę:

  1. Oznaczenia producenta i numer seryjny
    Oryginalny nowy dysk SSD zawsze ma na etykiecie: nazwę producenta, model, numer seryjny (S/N), kod produktu (P/N) oraz informacje o pojemności i zasilaniu. Nadruki są wyraźne, spójne kolorystycznie, bez literówek i „dziwnych” czcionek. Numer seryjny można zwykle zweryfikować na stronie producenta lub w jego narzędziu diagnostycznym.
  2. Jakość obudowy i etykiety
    Podróbki często zdradza kiepska jakość wykonania: krzywo przyklejona naklejka, nierówne krawędzie, wyraźnie gorszy materiał obudowy, brak jakichkolwiek oznaczeń na spodzie nośnika.
  3. Opakowanie i dokumentacja
    Oryginalne opakowanie zawiera właściwe logo producenta, informację o pojemności, rodzaju interfejsu (SATA, NVMe), kodach kreskowych i kodach EAN. W środku znajdziesz krótką instrukcję, kartę gwarancyjną albo odnośnik do narzędzi producenta. Brak jakichkolwiek dokumentów, „no-name’owy” kartonik lub foliowy worek bez etykiety to powód, żeby włączyło się czerwone światło.
  4. Weryfikacja w oprogramowaniu producenta
    Większość renomowanych firm (Samsung, Crucial, Kingston, WD, itp.) udostępnia swoje programy do diagnostyki SSD. Po podłączeniu nośnika aplikacja potrafi rozpoznać model, numer seryjny, wersję firmware’u i status gwarancji. Jeśli narzędzie zgłasza problem albo w ogóle nie rozpoznaje dysku jako własnego produktu, pojawia się poważna wątpliwość co do autentyczności produktu.
  5. Zgodność parametrów z deklaracją
    Po instalacji nowy dysk SSD można przetestować prostym benchmarkiem. Nie chodzi o bicie rekordów, ale o weryfikację, czy wyniki choć z grubsza pokrywają się z danymi z karty produktu (np. rząd wielkości sekwencyjnego odczytu i zapisu). Jeżeli deklarowane są setki megabajtów na sekundę, a realny odczyt przypomina stary dysk talerzowy, warto zastanowić się, co naprawdę kupujesz.