Metody naprawy YLOD w PS3 – reflow vs reballing
W okresie, gdy PS3 Fat były na gwarancji, Sony w przypadku YLOD po prostu wymieniało płyty główne na nowe, nie bawiąc się w naprawy. Jednak dla serwisów pogwarancyjnych (takich jak nasz, w tamtym czasie) istniały dwie główne metody próby naprawy YLOD:
Reflow PS3 (dogrzanie układu)
Jest to tymczasowe rozwiązanie, polegające na podgrzaniu chipu graficznego i jego lutów do temperatury zbliżonej do topnienia cyny, bez zdejmowania układu z płyty. Celem jest ponowne połączenie pękniętych lutów poprzez ich nadtopienie. Reflow można wykonać za pomocą stacji na gorące powietrze lub podgrzewacza podczerwieni. Część domowych majsterkowiczów próbowała nawet suszarką czy piekarnikiem – co oczywiście jest ryzykowne i niezbyt profesjonalne. Reflow czasem pomagał na krótko – konsola startowała na kilka dni lub tygodni, ale bez usunięcia przyczyny (przegrzewania) usterka często powracała. Dlatego traktowaliśmy tę metodę jedynie jako ostateczność lub środek diagnostyczny.
Reballing PS3 (przelutowanie układu)
To właściwa, pełna naprawa. Polega na wylutowaniu układu BGA (RSX, czasem również CPU) z płyty głównej, usunięciu starych spoiw i nałożeniu nowych kulek lutowniczych, po czym ponownym przylutowaniu chipu do płyty za pomocą profesjonalnej stacji BGA. W procesie reballingu stosuje się często lepszy materiał lutowniczy (np. spoiwo ołowiowe lub mieszanki o wyższej odporności termicznej), co eliminuje pierwotną wadę. Jest to skomplikowana operacja wymagająca drogiego sprzętu i dużych umiejętności – ale jako jedyna daje szansę trwałego usunięcia YLOD. W naszym serwisie dysponowaliśmy odpowiednią stacją lutowniczą i doświadczeniem, więc wykonywaliśmy reballing na uszkodzonych PS3.
Po obu powyższych metodach standardowo przeprowadzaliśmy pełne czyszczenie konsoli PS3 i wymianę past termoprzewodzących, by zapobiec kolejnemu przegrzewaniu. Konsola, która przeszła reanimację po YLOD, musiała mieć jak najlepsze warunki pracy, bo raz osłabione układy były już bardziej wrażliwe. Niestety, mimo starań zdarzało się, że nawet poprawnie przeprowadzony reballing nie gwarantował długowieczności – niekiedy po kilku miesiącach intensywnego używania YLOD mógł powrócić, zwłaszcza jeśli użytkownik znowu zaniedbał konserwację.
Czy naprawa YLOD PS3 ma sens?
Naprawa konsoli z YLOD jest obarczona sporym ryzykiem niepowodzenia. Reflow jest tylko rozwiązaniem doraźnym, często stosowanym przez nieprofesjonalne serwisy jako metoda „na szybko”. Może przywrócić konsolę do życia na krótką metę, ale problem prędko wraca, bo pęknięte luty ponownie się rozłączają. Reballing z kolei jest kosztowny i czasochłonny, wymaga wysokich umiejętności – ale nawet on nie daje 100% gwarancji sukcesu. Zdarzały się płyty, które mimo poprawnego przelutowania kolejny raz ulegały awarii (np. z powodu uszkodzeń strukturalnych PCB lub samego układu RSX).
Trzeba też wziąć pod uwagę wiek konsoli PS3. Modele dotknięte YLOD to najczęściej 15-letnie urządzenia, których inne komponenty też mogą być na granicy zużycia (choćby zasilacz czy napęd). Inwestowanie w skomplikowaną naprawę bywa mało opłacalne, jeśli za podobną kwotę można kupić sprawną konsolę na rynku wtórnym. Wielu użytkowników w obliczu YLOD decydowało się raczej na przesiadkę na nowszy sprzęt lub zakup używanego PS3 Slim/SuperSlim, które są mniej podatne na ten problem.
Z tych powodów Game Box Serwis przestał oferować naprawy YLOD. Choć posiadamy sprzęt i wiemy, jak wykonać reballing, uznaliśmy, że dla klienta taka usługa nie zawsze jest korzystna. Nie chcemy obiecywać gruszek na wierzbie – wolimy być szczerzy, że trwałe uzdrowienie konsoli z YLOD może się nie udać lub być nieopłacalne. Zamiast tego zachęcamy do profilaktyki na etapie przed awarią.