Undervolting PlayStation 3 – najlepsze co może spotkać Twoją konsolę!
Scena moderska skupiona wokół PlayStation 3 nie przestaje zaskakiwać. Jednym z ciekawszych tematów ostatnich lat jest Undervolting – technika, która pozwala znacząco usprawnić działanie konsoli przy niewielkim nakładzie finansowym. Początkowo sam podchodziłem do tematu z dystansem. Myślałem: „Po co to komu potrzebne?”. Jednak po przeprowadzeniu własnych testów na moim egzemplarzu PS3 mogę śmiało stwierdzić – warto.
Czym jest Undervolting w PS3?
Każdy model PlayStation 3 został wyposażony w specjalny układ o nazwie System Controller (w skrócie SYSCON), który pełni rolę swoistego „mózgu” odpowiedzialnego za szereg procesów wewnętrznych w konsoli. Jednym z jego kluczowych zadań jest zarządzanie napięciami zasilającymi procesor Cell oraz układ graficzny RSX. To właśnie od tych parametrów zależy m.in. stabilność działania konsoli, jej temperatura pracy oraz zużycie energii.
Technika Undervoltingu polega na obniżeniu fabrycznych wartości napięć, jakie SYSCON dostarcza do CPU i GPU, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej wydajności sprzętu. Aby tego dokonać, nie trzeba wprowadzać skomplikowanych modyfikacji – wystarczy prosty konwerter UART, który pozwala na nawiązanie komunikacji z SYSCON-em i zmianę zapisanych w nim ustawień.
Efekty takiej operacji są wielowymiarowe i w większości przypadków zauważalne od razu:
- Niższe temperatury CPU i GPU – obniżenie napięcia zmniejsza ilość ciepła generowanego przez układy scalone, co przekłada się na bardziej stabilną pracę w długich sesjach.
- Mniejszy pobór energii – konsola zużywa mniej prądu, co jest korzystne zarówno z punktu widzenia ekonomii, jak i żywotności komponentów.
- Potencjalne wydłużenie żywotności sprzętu – niższe temperatury i mniejsze obciążenie układów elektronicznych zmniejszają ryzyko ich awarii w przyszłości.
Warto przy tym pamiętać, że producenci sprzętu elektronicznego – w tym oczywiście Sony – ustalają napięcia robocze z pewnym zapasem bezpieczeństwa. Ma to na celu zapewnienie stabilnej pracy każdej wyprodukowanej sztuki, nawet w przypadku egzemplarzy z minimalnie gorszej jakości komponentami. W praktyce oznacza to jednak, że wiele konsol działa na wartościach wyższych, niż faktycznie potrzebne. Takie ustawienia skutkują nie tylko wyższymi temperaturami pracy, ale również głośniejszą pracą wentylatorów i szybszym nagrzewaniem się całej konstrukcji.
Undervolting pozwala ten nadmiar zredukować, dopasowując parametry zasilania do możliwości konkretnej sztuki konsoli, co przekłada się na zdecydowanie lepszą kulturę pracy.
Mój przypadek – PS3 Slim CECH-2003A
Choć większość materiałów i poradników dotyczących Undervoltingu w PlayStation 3 skupia się na starszych, masywnych modelach FAT, ja postanowiłem podejść do tematu inaczej i przeprowadzić testy na wersji Slim o oznaczeniu CECH-2003A. Wybór ten nie był przypadkowy – jest to konstrukcja, która ma swoją specyfikę i problemy, a efekty modyfikacji w jej przypadku mogą być szczególnie interesujące.
Warto od razu zaznaczyć, że zarówno CECH-2003, jak i późniejszy CECH-2004, nie cieszą się wśród serwisantów i entuzjastów najlepszą opinią. Powód jest prosty – wciąż zastosowano w nich kondensatory NEC Tokin, znane z tego, że z czasem tracą swoje właściwości i często stają się przyczyną awarii YLOD (Yellow Light of Death). Dodatkowo w tej rewizji układ graficzny RSX wykonano w starszym procesie technologicznym 65 nm, co przekłada się na większą emisję ciepła w porównaniu z kolejną generacją Slimów CECH-2100, gdzie RSX został już zmniejszony do 40 nm.
Mój egzemplarz w 2021 roku przeszedł gruntowne czyszczenie oraz wymianę pasty termoprzewodzącej na rdzeniach procesora Cell i układu RSX. Celowo nie wykonywałem wtedy delidu procesora, pozostawiając oryginalny IHS na miejscu. Konsola od tego czasu pracuje na Custom Firmware Evilnat 4.92 OC, które dodatkowo podnosi taktowanie RSX-a do 750 MHz, co ma zauważalny wpływ na wydajność, ale jednocześnie powoduje wyższe temperatury pracy.
Licznik czasu pracy tego konkretnego egzemplarza pokazuje już ponad 362 dni, co czyni go doskonałym kandydatem do testów z undervoltingiem – zarówno pod kątem poprawy kultury pracy, jak i obniżenia temperatur po latach eksploatacji.
Stan przed Undervoltingiem PS3
Zanim w ogóle pomyślałem o zabawie w Undervolting mojej PlayStation 3 Slim CECH-2003A, chciałem dokładnie wiedzieć, z czym mam do czynienia. To trochę jak z tuningiem samochodu – zanim zaczniesz wymieniać części, warto sprawdzić, w jakim stanie jest cały układ i co tak naprawdę ogranicza jego możliwości.
Do testów wybrałem tytuł, który od lat uchodzi za jeden z najcięższych sprawdzianów dla PS3 – God of War III. Gra ta potrafi rozgrzać procesor Cell i układ graficzny RSX do granic możliwości. Idealny poligon, aby zobaczyć, jak moja konsola radzi sobie w warunkach maksymalnego obciążenia.
Już po kilku minutach miałem przed oczami dość ponury obraz. WebMAN MOD, który kontrolował temperatury, robił wszystko, żeby CPU i GPU nie przebiły granicy 68°C, ale wymagało to od wentylatora pracy na poziomie 59%. I tu nie ma co owijać w bawełnę – konsola brzmiała wtedy jak mały odrzutowiec. Siedząc w pokoju, miałem wrażenie, że zaraz odlecę razem z nią. Poza hałasem była jeszcze jedna liczba, która mnie zaniepokoiła – pobór mocy w szczycie sięgał 104 W. Jak na konstrukcję z tej generacji i w takim stanie technicznym, to naprawdę sporo.
Było jasne, że jeśli chcę poprawić kulturę pracy, muszę zacząć od podstaw – czyli od chłodzenia. Sam Undervolting mógłby trochę pomóc, ale to byłoby leczenie objawów, a nie przyczyn. Dlatego zdecydowałem się na krok, którego część osób się obawia – delid procesora Cell. W praktyce polega to na zdjęciu metalowej osłony (IHS – Integrated Heat Spreader) i nałożeniu nowej pasty termoprzewodzącej bezpośrednio na krzemowy rdzeń procesora. Zabieg wymaga wprawy, bo łatwo uszkodzić układ, ale w modelach takich jak CECH-2003A potrafi zdziałać cuda.
Efekty były odczuwalne od razu, bez żadnych „może” i „chyba”. W tych samych warunkach testowych temperatura CPU spadła z 59°C do 53°C. Wentylator zamiast wyć na 59%, spokojnie kręcił się w zakresie 33–35% mocy. Hałas zniknął, konsola zaczęła pracować dużo ciszej, a ja wiedziałem, że to dopiero początek zmian.
Ten pierwszy etap był dla mnie potwierdzeniem, że przed Undervoltingiem warto zadbać o jak najlepsze warunki termiczne. Zimniejszy procesor i spokojniejszy wentylator to nie tylko komfort grania, ale też większa szansa na to, że kolejne modyfikacje – w tym obniżenie napięć – przyniosą jeszcze lepsze efekty.


















